Neoplatonizm i chrześcijaństwo
Redaktor: Cyprian Sajna   
11.09.2009.

PlotynFilozofia od zawsze miała nie tylko wpływ na chrześcijaństwo, ale była jej językiem, a często nawet gruntem na którym budowano systemy teologiczne. Najwięksi myśliciele i twórcy teologii czerpali i byli pod wpływem filozofii, których źródło leży w hellenistycznym świecie pogańskim. Orygenes zapożyczał dużo pojęć, a nawet poglądów z platonizmu, podobnie św. Augustyn. Teologia zaś rzymskiego-katolicyzmu, która w większości opiera się na scholastycznej filozofii Tomasza z Akwinu jest swoistą symbiozą chrześcijaństwa i arystotelizmu. Te filozoficzne wpływy otrzymali w spadku również protestanci, którzy w szczególności swoją teologię bazowali na Augustynie.

Nie jest to jednak nic zadziwiającego, wszak i my (może nawet bardziej) jesteśmy obarczeni poglądami współczesnej filozofii, nauki i całej wiedzy, którą posiedliśmy. Do tekstu Biblii, czy w ogóle do kontemplacji Boga nie można podejść z tabula rasa. Zawsze podchodzimy z bagażem doświadczeń, uprzednich przekonań, poglądów, pod wpływem filozofii. Dlatego każdy system religijny nie będzie wolny od filozofii, kwestią pozostaje tylko to, którą filozofię będziemy bardziej akcentować i czy będziemy starali się zmarginalizować rolę filozofii w naszym rozumieniu i czczeniu Absolutu.

W tym artykule chciałbym się zająć problemem i wpływem neoplatonizmu, nurtu filozoficznego, który swoje korzenie ma w III wieku, a zatem w okresie niezwykle ważnym dla chrześcijaństwa.

Neoplatonizm, jak sama nazwa wskazuje, czerpie w dużej mierze z nauk Platona, a także ze stoicyzmu, neopitagoreizmu i religii pogańskich. Jego twórcą był Plotyn (204-269), który reprezentował szkołę aleksandryjsko-rzymską. Jego myśl rozwinęli m. in. Jamblich (szkoła syryjska) i Proklos (szkoła ateńska). Jak widzimy obszar działania neoplatonizmu obejmował również główne obszary działalności chrześcijaństwa, szczególnie Aleksandria, gdzie mieściła się jedna z dwóch największych szkół teologicznych, obok szkoły antiocheńskiej.

Poglądy neoplatonizmu można streścić następująco:

Punktem wyjścia dla tej filozofii jest dualizm, odczucie przeciwieństw istniejących w bycie (dusza-materia, dobro-zło)

Celem zaś tej filozofii było wskazanie jedności bytu, zbudowanie monistycznego systemu.

A zatem kluczowym zagadnieniem tej filozofii jest Jednia, która jest zasadą bytu. Przeciwnie jak w platonizmie, Absolut, Bóg, stał ponad ideami.

Z tego pierwotnego Bytu, z tej Jedni, wyłaniają się kolejne emanacje, kolejne byty, ale coraz mniej doskonałe, coraz mniej posiadające jedności i coraz bardziej zależne. Postacie te Plotyn nazywał hipostazami. Wyróżniał je trzy: duch, dusza i materia.

Teoria emanacji to podstawowa myśl systemu Plotyna.

Jedność bytu prowadziła Plotyna do tego, że uczyniła go zwolennikiem astrologii, magii i wróżbiarstwa.

Teoria poznania w neoplatonizmie nie sprowadza się do teorii nauki, czy logiki, ale do poznania Boga, do "zachwytu".

Moralność i etyka to w neoplatonizmie nie cnoty, a dążenie do oczyszczenia i zbliżenia się do Boga, zerwanie z cielesnością.

 

Z powyższych poglądów można łatwo spostrzec jak wielką rolę  neoplatonizm odegrał w chrześcijaństwie. Stało się to zapewne z kilku powodów. Po pierwsze świat chrześcijański współegzystował ze światem helleńskim, co oczywiście prowadzi zawsze do pewnego synkretyzmu. Z drugiej zaś strony, chrześcijaństwo III wieku przeżywało pewien kryzys. Spodziewano się rychłego powrotu Chrystusa, który jednak nie następował już od kilku pokoleń. To sprawiało, że do nauk chrześcijańskich wkradały się inne filozofie i systemy, które tylko powierzchownie bazowały na Chrystusie.

Jednym z zagrożeń Kościoła stał się gnostycyzm. Każdy kto nieco czytał dzieł gnostyckich, czy poznał te systemy, bez wątpienia zauważy, że ewidentnie bazują na systemie Plotyna. Chociaż nieuniknione, że i sam Plotyn był pod wpływem gnostyków egipskich, bo np. Walentyn, który żył w II wieku również stworzył teorię emanacji. To właśnie system emanacyjny, Jednia, albo bardziej gnostycko - Pełnia, a także element poznania (gnozy) są elementami ściśle wiążącymi gnostyków, którzy notabene siebie uważali często za chrześcijan, z neoplatonikami. Również paranie się ezoteryką łączy neoplatonizm z gnozą.

Gnoza wywierała wpływ na chrześcijaństwo co widać częściowo u takich pisarzy jak Orygenes i Klemens Aleksandrysjki. Gnoza, a zatem i neoplatonizm.

Oprócz gnostyków, z neoplatonizmu w dużej mierze czerpał "oficjalny" Kościół, co doprowadziło do jednego z największych konfliktów w Kościele - kontrowersji ariańskiej. To właśnie starożytni arianie (Ariusz i jego poplecznicy) nawiązywali ściśle do tej filozofii. Ariański Bóg jest niezmienny, niezrodzony, ponad wszelkim bytem z którego (jak u Plotyna) emanują kolejne, niższe stopniem byty. 

To prowadziło do tego, że uznali Syna Bożego za stworzenie, niższe stopniem od Boga Ojca. Jezus Chrystus zatem w swej preegzystencji był dla nich niższym bogiem, bytem wyemanowanym z Absolutu. 

Te poglądy w dużej mierze przejęli członkowie Towarzystwa Strażnica, bliżej znani jako Świadkowie Jehowy. Nieprawdą zatem jest, gdy szkalując chrześcijaństwo, mówią oni o tym, że jesteśmy przesyceni pogańską filozofią. Sami Świadkowie tak naprawdę (zapewne nieświadomie) bazują na pogańskim neoplatonizmie.

Niestety nie tylko Ariusz, Świadkowie i gnostycy czerpali silnie z wpływów neoplatonizmu. Również ortodoksyjny Kościół do opisu najważniejszego swojego dogmatu użył terminu Plotyna - hipostazy.

Ortodoksyjne sformułowanie Trójcy św. w swojej definicji zawiera pogański, pochodzący z neoplatonizmu termin, chociaż w nieco innym kontekście i znaczeniu.

Wszyscy tak naprawdę nie jesteśmy wolni od filozofii. Filozofia kształtowała i będzie kształtować nasze poglądy, również poglądy religijne. Warto na koniec przytoczyć słowa św. Pawła z Listu do Kolosan (2,8-9):

"Baczcie, aby was kto nie sprowadził na manowce filozofią i czczym urojeniem, opartym na podaniach ludzkich i na żywiołach świata, a nie na Chrystusie;

gdyż w nim mieszka cieleśnie cała pełnia boskości i macie pełnię w nim."

 

» 17 Komentarze
17Komentarz
z poniedziałek, 28 wrzesień 2009 12:52przez RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI
IDEE BOSKICH EMANACJI OBECNE TEŻ SĄ W KABALE. MESJASZA NIEKIEDY UWAŻA SIĘ ZA JEDNĄ ZE SFIROT (TRYNITARIAŃSKIE SPOŁECZNOŚCI MESJAŃSKIE). URI MARCUS - MESJANISTYCZNY ŻYD Z JEROZOLIMY - OKREŚLA JEDNAKŻE KABAŁĘ Z JEJ MISTYCYZMEM, NUMEROLOGIĄ(GEMATRIĄ), GNOZĄ I WIARĄ W REINKARNACJĘ MIANEM "BAŁWOCHWALCZEJ PROSTYTUCJI".
16Komentarz
z poniedziałek, 28 wrzesień 2009 12:45przez RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI
CIEKAWE, ŻE GNOSTYCKIMI TERMINAMI TYPU "PEŁNIA" POSŁUGIWAŁ SIĘ APOSTOŁ PAWEŁ. RABINICZNY JUDAIZM PODAJE TO ZA DOWÓD JEGO HERETYCKICH ZAPĘDÓW W CELU PRZYPODOBANIA SIĘ POGANOM, KTÓRTYM GNOZA BYŁA BLIŻSZA NIŻ IDEA ŻYDOSKIEGO MESJASZA. Z NEOPLATOŃSKIEJ DEFINICJI HIPOSTAZY PEŁNYMI GARŚCIAMI CZERPAŁ TEŻ TRYNITARIANIZM, PRÓBUJĄC POŁĄCZYĆ NIEZROZUMIAŁE WYWODY PAWŁA Z IJUDAISTYCZNĄ DEĄ JEDNEGO BOGA I MESJASZA - CZŁOWIEKA.
15Komentarz
z piątek, 18 wrzesień 2009 11:07przez Leszek
... zbyt duże wyrafinowanie umysłowe i oderwanie od rzeczywistości owocuje np. cherlawością, eksperymentowaniem z ciałem, np. swoją seksualnością, jego kaleczeniem, nadmiernym tłumieniem lub rozpasaniem, atrofią lub degeneracją. Ale też nieużywanie umysłu prowadzi do jego niedorozwoju a w konsekwencji np. do przerostu mięśni i zamieniania się w automat. Trzeba myślącym pozwolić myśleć a innym dać dobre narzędzia i zapewnić BHP
14Komentarz
z piątek, 18 wrzesień 2009 10:59przez Leszek
no właśnie: różni są ludzie, zapewne do różnych rzeczy powołani bo różne rzeczy potrafiący sobie przyswoić. Do mnie przemawia metafora członków jednego ciała. Komórka skóry stopy jest z natury inna niż szara komórka mózgu. Inne w niej zachodzą procesy, inaczej się odżywiają, pewnie inaczej ewoluują. Ale każda potrzebuje właściwych warunków do rozwoju. Zaburzenia szarych komórek mogą spowodować problemy somatyczne tak samo jak uszkodzenia ciała działają na mózg. I tak np. ...
13Komentarz
z piątek, 18 wrzesień 2009 09:41przez Cyprian
Ja myślę, że są pewne szczeble, stopnie pobożności i religijności, a również i zrozumienia Pisma. Prosty człowiek może brać tylko sens wyrazowy Pisma i wystarczy mu to by żyć moralnie, pobożnie, by wierzyć. Człowiek mający większe horyzonty myślowe dostrzeże coś więcej, zgłębi większe tajemnice rzeczy, dojdzie do dalej idących wniosków. Ale jeden i drugi podoba się Bogu.
12Komentarz
z piątek, 18 wrzesień 2009 09:35przez Rafal
Tak sobie czytam te wypowiedzi i zastanawiam się czy ewangelię i Prawdę mogą zrozumieć prości, niewykształceni ludzie - chyba tak skoro sam Jeszua o tym mówił. Jest to ważne wg mnie kryterium Prawdy o Bogu - możliwość poznania i zrozumienia przez zwyczajnego prostego niewykształconego człowieka. Dla przykłady dogmat o Trójcy lub przeistoczenia chleba i wina nie jest możliwy do zrozumienia w prosty sposób - dlatego też nie może być Prawdą. Podobnie traktuję filozoficzne zapędy wobec ewangelii.
11Komentarz
z piątek, 18 wrzesień 2009 08:36przez Leszek
...tylko, że filozofia w pewnym momencie przestała spekulować nad początkiem i zasadą świata a zaczęła gubić się w niesprawdzalnych spekulacjach i lubować w paradoksach, np. takich jak te Zenona z Elei. Zaabsorbowały ją pojęcia stworzone przez nią samą. Zakochała io zagubiła się w nich. Stała się metanauką o sobie samej a nie o kosmosie. Zeszła na manowce. Nauka Jezusa i Pawła to też filozofia, tyle że zdrowa bo oparta na doświadczeniu mistycznym
10Komentarz
z piątek, 18 wrzesień 2009 08:32przez Leszek
aha, no to nie ma sporu. Filozofia jest chwalebnym zajęciem, bo to poszukiwanie mądrości i prawdy. Tam gdzie rodziła się systematyczna filozofia, nie było Słowa, a ludzie interesowali się skąd są, jak się to zaczęło. To zrozumiałe, że sprawę poszukiwania Prawdy postawili w swym życiu tak wysoko, i to nie ich wina, że część pierwszych chrześcijan swymi przekonaniami gwałciła to co uważali za ABC uczciwego umysłu. Pisał o tym Celsus. Podziałało, bo potem teologowie bardziej zważali na to co głoszą
9Komentarz
z piątek, 18 wrzesień 2009 07:04przez Cyprian
Poza tym to nie stwierdziłem nigdzie, że tekst z Kolosan jest antygnostycki. Nie da się ukryć, że elementów gnostyckich jest sporo w Ewangeliach i Listach Pawła. Jeżeli przez "elementy gnostyckie" rozumieć dualizm, wyzwalanie się z ciała, grzechu do jasności itp. Ten cytat ma raczej być przestrogą przed filozofią, która może odwieść od Chrystusa, tyle.
8Komentarz
z czwartek, 17 wrzesień 2009 22:07przez Leszek
Nie, tego, że skalkował nie pisałem--on duchowość gnostycką rozbudował na gruncie filozofii. Nb, jak stwierdziłem kiedyś na zajęciach filozoficznych, że Plotyn, Proklos i Jamblich są uznawani za gnostyków to pani dr się nieźle zdziwiła. Kwestia definicji. Może i miał nowatorską koncepcję, ale już Paweł z Tarsu, 200 lat wcześniej, pisał o tym. Tyle, że nie nazywał tego filozofią. Filonowy Logos to nic innego niż zasada emanacyjna--ludzki umysł modelowany był na tej bożej matrycy.
7Komentarz
z czwartek, 17 wrzesień 2009 20:25przez Cyprian
Wnioskując z tego co piszesz Leszku wynikałoby, że Plotyn właściwie wszystko skalkował od gnostyków i jego nowatorstwo jest żadne, tymczasem Tatarkiewicz (vide Historia Filozofii) twierdzi, że jego system emanacyjny jest nowatorski, a z tego systemu czerpali gnostycy.
6Komentarz
z czwartek, 17 wrzesień 2009 20:22przez Cyprian
Przez gnostycyzm mam na myśli ruch wewnątrz chrześcijaństwa rozwijający się w II i III wieku. Gnostycy od Walentyna począwszy mają swoje źródło w kulturach wschodu, chrześcijaństwie, kabale i filozofii hellenistycznej.
5Komentarz
z czwartek, 17 wrzesień 2009 20:17przez Leszek
To, KWitku, zachęta do wysilku poznawczego. Aha, wtedy Biblii jeszcze nie było. Tzn. nie było NT ...Kol. 2:15 mówi o rozbrojemiu nadziemskich władz i zwierzchności: eseńsko gnostyczny motyw. Archonci. Wreszcie o co tu chodzi wyjaśnia Kol. 2:16 Owe urojenia oparte na podaniach ludzkich i żywiołach świata to te szabaty, nowie, obrzezania, święta, pookarmy... W tym liście odnosi się do właściwego rozumienia obrzezki.  
Podsumowując, chrześcijaństwo jest z natury gnostyczne :-)
4Komentarz
z czwartek, 17 wrzesień 2009 20:09przez Leszek
... jest z nim w odwiecznej walce. To nie to samo co starotestamentalny obraz Jahwe panującego nad wszystkim, a więc i odpowiedzialnego za cierpienie, vide: Hiob gdzie szatan jest pożytecznym sługą Jahwe, próbującym ludzi. Jezus ma sporo znamion esseńczyka: nie ma żony, próbuje się na pustyni, nie jest antyrzymski, operuje wizjami obecnymi także w księdze Henocha itd.  
Skąd przypuszczenie, że przywołany Kol. jest antygnostycki? Koll. 2:2 zachęca do poznania tajemnicy, do pełnego zrozumienia..
3Komentarz
z czwartek, 17 wrzesień 2009 20:01przez Leszek
Ależ, Cyprianie, toż to Paweł w przywołanym cytacie posłujuje się koncepcją gnostycką. Jeśli w Jezusie zamieszkała cała pełnia Boga to jest on Jego emanacją... 
Gnostycyzm to więcej niż neplatonizm: np. esseńczycy byli gnostykami i to do ich poglądów odwoływali się tak Jezus jak i ich uczniowie. Koncepcja mesjańska jest ze swej natury gnostyczna, bo mówi o wyzwalaniu do światłości z niewoli ciemności i grzechu. Jeśli tak jest, to znaczy, że zasadniczo dobro nie ma władzy nad złem a raczej ....
2Komentarz
z wtorek, 15 wrzesień 2009 17:34przez KWitek
Przecież mają tak rozległą wiedzę, tyle informacji w głowach i pękatych bibliotekach. Nie będą się ograniczali do jednej książki. Pisze, że Bóg jest jeden? Ok, pisze, ale rozważmy co też może znaczyć to jeden itd itd. Dlatego Jaszua tak bardzo zachwycił się nad mądrością Swego Ojca w Mt 11:25, który to Ojciec jest zakryty dla rozbudowanych i skomplikowanych umysłów.
1Komentarz
z wtorek, 15 wrzesień 2009 17:19przez KWitek
Większość tzw ludzi wierzących to ludzie prości lub tacy, którzy nie zagłębiają się w niuanse swoich wierzeń. Przyjmują punkt widzenia swoich denominacji lub liderów i o filozofii słyszeli tyle tylko, że coś takiego jest. Natomiast mądrym tego świata wydaje się, że są ponad, że opisują rzeczywistość dokładniej, lepiej,precyzyjniej i dlatego należy im się prawo do definiowania tej rzeczywistości oraz rozbudowy tej definicji. Dlatego właśnie nie satysfakcjonują ich proste stwierdzenia Biblii.
» Wyślij komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Zaloguj się lub zarejestruj.
Zmieniony ( 11.09.2009. )