Historyczny Jezus
Redaktor: Cyprian Sajna   
17.07.2009.

Historyczny Jezus

 

Nauka od dawna zajmuje się postacią naszego Pana Jezusa Chrystusa. Próbuje, używając metod stricte naukowych, zbadać historycznego Jezusa. Te próby jednak, w moim odczuciu, są z góry skazane na niepowodzenie. Albowiem historyczny Jezus, to właśnie Jezus Ewangelii, który jest spójny, jest nadzwyczajny, ale jest bardzo prawdziwy.

Wszelkie naukowe próby demitologizacji Biblii prowadzą do wielu różnych interpretacji, do Jezusa rabina-rewolucjonisty, do Jezusa szaleńca, do Jezusa proroka apokaliptycznego, do Jezusa esseńczyka, do Jezusa, który w ogóle nie istniał. Każda z tych "naukowych" prób znalezienia historycznego Jezusa
jest tak naprawdę tylko wymysłem konkretnego naukowca. I wszystkie one są ze sobą niespójne.

 

Kliknij "czytaj całość".

Słusznie zauważa papież Benedykt XVI w swojej książce "Jezus z Nazaretu", że Chrystus Ewangelii jest właśnie historycznym Jezusem.

Do głowy mogą nam przyjść różne pytania na temat egzystencji Zbawcy. Od kiedy miał świadomość swojej misji? Od kiedy i czy w ogóle wiedział przed śmiercią, że jest nie tylko człowiekiem, ale i Bogiem. Jaka był relacja między naturą boską i ludzką w Chrystusie? Czy przed swoją działalnością opisaną w Ewangeliach też czynił cuda?
Jakie były jego relacje z bliskimi, z jego matką? Jak to możliwe, że rodzina nie dowierzała mu początkowo, mimo, że narodził się w cudowny sposób?
Co myślała sobie Maria? Czy Jezus walczył z pokusami? Czy też podobały mu się kobiety? Czy był całkowicie wolny od pożądliwości, czy musiał z nimi ciągle walczyć?

Takich pytań możemy stawiać bez liku, ale ciągle pozostaną one pytaniami otwartymi i bez odpowiedzi, przynajmniej za naszego życia ziemskiego.

Możemy jednakże zrekonstruować postać Jezusa odwołując się do źródeł. A źródłami, które najdokładniej opisują Jezusa Chrystusa są właśnie Ewangelie.
Niestety naukowcy często podchodzą krzywdząco do źródeł historycznych, które wiążą się z religijnym kultem. W ten sposób pojawiają się fałszywe i głupie interpretacje, nawet takie, które posuwają się do negowania istnienia historycznego Jezusa.

Gdyby jednak potraktować uczciwie i bez uprzedzeń wszystkie źródła mówiące o Jezusie, to jego istnienie jest pewniejsze niż istnienie Williama Szekspira, czy Juliusza Cezara, a może nawet Napoleona!

Jezus Chrystus istniał niewątpliwie, co poświadczają naukowcy. I najpełniejszy, spójny, rzeczywisty jego obraz dają nam Ewangelie.

Jaki jest zatem historyczny Jezus Ewangelii?

Przynajmniej od momentu chrztu w Jordanie i rozpoczęcia działalności jest przekonany o swojej misji (por. Mt 3,15-16). Jest człowiekiem, który posiada moc
uzdrawiania (np. Mt 9,27-31 i wiele innych), wypędzania demonów (np. Łk 8,26-39), a nawet wskrzeszania zmarłych (Jan 11).

Posiada niezwykłe zdolności oratorskie (Kazanie na Górze, przypowieści itd.), zna dobrze Pisma (np. Łk 12,35-37), posiada dar prorokowania.

Jezus jest człowiekiem odważnym, charyzmatycznym. Potrafi zdobywać ludzi, przynosić im pokój, pocieszenie.

W końcu Jezus jest wrażliwy (Mt 14,14), kocha (Jan 11,5), obejmuje (Mk 10,16), przytula (Jan 13,23) ale potrafi również ostro krytykować (Mt 23, "biada wam" i in.), a nawet przepędzać przekupniów (Mt 21,12-13).

Chrystus Ewangelii łamie konwenanse, bulwersuje, jest kontrowersyjny (Mt 12,1-14; Mt 15,1-20).

Posiada też jakże ludzkie, cielesne słabości jak na przykład lęk (np. Łk 22,39-45) i płacz (Łk 19,41).

Jednakże idzie zawsze skutecznie do przodu, gdyż jako jedyny sprawiedliwy nieugięcie trwa przy Bogu, który zawsze go wysłuchuje (Jan 11,41-42).
Aż do finalnej, kluczowej chwili swojego życia, gdy w ofierze oddaje swe pobożne, święte życie, do chwili, gdy nie tylko
przyjaciele, uczniowie, ale nawet Bóg musi Go opuścić (Mk 15,34).

Obraz Jezusa przedstawiony przez ewangelistów jest spójny i w dużej mierze realistyczny.

Jezus Chrystus przedstawiony w Ewangeliach jest tym prawdziwym Jezusem, który przyszedł na świat ku naszemu zbawieniu.
Jest historycznym Jezusem Chrystusem, który faktycznie powstał z martwych, którego Bóg posadził na swej prawicy.

Ten Jezus jest Panem nad wszystkim i przed nim zegnie się każde kolano.

» 9 Komentarze
9Komentarz
z wtorek, 21 lipiec 2009 16:47przez KWitek
Nie sądzę ,żeby Stwórca, widząc u autora takie zaangażowanie, pozostawił go na pastwę odstępstwa. Człowiek, który z odwagą i determinacją poszukuje Boga musi Go znaleźć, bo On wyjdzie mu na przeciw. Nie ma innego wyjścia. Chyba, że ten ktoś zawróci...
8Komentarz
z poniedziałek, 20 lipiec 2009 07:35przez rafal
Cyprianie - wszystko co napisałeś jest piękną i oczywistą Prawdą, nei ma tutaj żadnej herezji, choć wielu mogłoby się ze mną nie zgodzić.
7"konkluzja"
z niedziela, 19 lipiec 2009 09:55przez Leszek
Czy Jezus jest więc postacią historyczną? Tak, choć np. współczesny mu Filon nic o nim nie wie. Żydzi jednak mieli w zwyczaju przemilczać działalność odstępców (ha Notzrri). Czy wszystkie opisane tam wydarzenia są bezsprzecznymi faktami? Cóż, jeśli założymy, że treścią wielu ustępów ewangelii są alegorie, a same teksty mają charakter kazań, nie musi tak być? Czy to coś zasadniczo zmienia dla chrześcijańskiego życia? Traktując Biblię jako dosłowny przekaz faktów i prawo, może być problem. zBogiem
6"historyczny 3"
z niedziela, 19 lipiec 2009 09:46przez Leszek
... tekstów. 
Jakie są jednak zastrzeżenia do NT (podobnie jak ST) jako tekstu historycznego? Przede wszystkim, teksty ewangelii i niektóre listy mają charakter rozbudowanych kazań. Kazanie jest tekstem dydaktycznym, gdzie wierność historyczna jest podporządkowana logice przesłania. 
Czy to jednak oznacza, że opisane tam fakty nie miały miejsca? Jak sam napisałeś, opisane tam wydarzenia są lepszym dowodem historycznym na istnienie Jezusa niż przekazy dokumentujące życie postaci, uznanych za pewne.
5"historyczny 2"
z niedziela, 19 lipiec 2009 09:39przez Leszek
... że Jezus nie istniał. Chcą tylko poznać prawdziwszy, ich zdaniem, jego obraz. Inni odrzucają ewangelie, i Biblię w ogóle, bo to dla nich jest najjlepszy oręż do walki z wiarą w ogóle.  
Czy NT jest źródłem historycznym? I tak i nie. Tak, dlatego, że opisuje wydarzenia, i to opisuje na postawie wcześniejszych przekazów ustnych. Od pewnego momentu przybrał formę nie podlegającą poważniejszym zmianom, wczesny kościół badał te teksty i staral się ustalać autentyczność autorstwa poszczegóolnych...
4"historyczny 1"
z niedziela, 19 lipiec 2009 09:33przez Leszek
Cześć, 
z powodów oczywistych zastanawiamy się nad historycznością Jezusa. W końcu, dla chrześcijan kluczowe znaczenie ma jego zmartwychwstanie. Jeśli więc miałoby się okazać, że Jezus nie istniał, to i nadzieje dziesiątek pokoleń wyznawców można między bajki włożyć. Nie dziwmy się zatem dociekaniom na temat historyczności. Dlaczego się je podejmuje? Niektórzy czynią to bo uważają, że pisma chrześcijańskie były przez wieki fałszowane i naginane ale w ich mniemaniu nie musi to oznaczać, że ... cdn
3Komentarz
z sobota, 18 lipiec 2009 08:50przez CS
Ostatnio jestem wrażliwy na tym punkcie :)
2Komentarz
z piątek, 17 lipiec 2009 15:43przez CS
A gdzie tu herezje?
1Komentarz
z piątek, 17 lipiec 2009 13:29przez rafał
Świetnie napisane Cyprian. 
Ująłeś bardzo trafnie postać Mesjasza. 
 
Heretyckie z lekka :-) 
 
Witam w klubie.
» Wyślij komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Zaloguj się lub zarejestruj.
Zmieniony ( 17.07.2009. )