|
Redaktor: Mateusz Wichary
|
|
07.02.2009. |
|
O Królach badź Mędrcach ze Wschodu śpiewamy od stuleci. Ale w zasadzie po co o nich śpiewamy? Kim byli? Jak to się stało, że się pojawili w Jerozolimie i potem w Betlejemie? Czym była gwiazda, która ich tam przywiodła? Po co w Bożym planie mędrcy ze Wschodu?
Mędrcy, królowie, czy… magowie? Werset 1 z 2 rozdziału Ew. Mateusza używa słowa magoi. Od niego pochodzi polskie słowo magowie. Pierwotnie oznaczało ono plemię perskie (medyjskie), które, ze względu na swą sławę, pełniło funkcje kapłańskie na dworze perskim przynajmniej od 6 w. pne. Być może przyczyną jest fakt, iż Zoroaster (Zaratustra) – założyciel perskiej przedmuzułmańskiej religii, (gdzieś pomiędzy IX a VI w. pne) z niego właśnie pochodził. Z czasem termin ten zaczął być rozumiany szerzej. Wraz z rozpowszechnieniem się obrzędów ku czci Mitry, oraz innymi elementami myśli babilońskiej, która dociera do Rzymu – zaczyna być nazwą wszystkich tych, którzy byli do nich podobni. I tak np. w Dziejach 13 spotykamy Szymona maga. Magowie to ludzie, którzy zajmowali się tajemniczymi obrzędami; magią – czyli: działaniem w sferze fizycznej, mającym na celu zmienić rzeczywistość poza nią samą, wykorzystując moce bogów/ moce ponadludzkie. Z pewnością była to funkcja łącząca się z potrzebą mądrości (jak sugerują nasze polskie tłumaczenia); nie bycie mędrcem jednak jest najtrafniejszym ich opisem.
|
|
Zmieniony ( 11.02.2009. )
|
|
|
Redaktor: Mateusz Wichary
|
|
06.02.2009. |
|
Definicja Problem synoptyczny to problem wyjaśnienia podobieństw (gr. synopisis: spojrzenie wspólne, całościowe) pomiędzy trzema Ewangeliami: Mateusza, Marka i Łukasza, które ze wzgledu na nie nazywa się Ewangeliami synoptycznymi (Ewangelię Jana nazywa się ewangelią pneumatyczną).
Czytając je natrafiamy na szereg podobieństw w treści, w strukturze, w kompozycji, w słownictwie i składni. Czytamy o tych samych wydarzeniach, w dużej mierze opisywanych tymi samymi słowami i zwrotami, często w podobnej sekwencji (przejściu od jednego do drugiego; choć tu często własnie zauważamy różnice). Tak jakbyśmy czytali tą samą historię, to samo opowiadanie w wersjach trzech różnych osób. Dlaczego? Warto wskazać na Ewangelię Jana jako relację o życiu Jezusa, która choć mówi o tym samym Jezusie, robi to w sposób bardziej indywidualny, którego byśmy oczekiwali od każdego z Ewangelistów. Tymczasem tylko ona w ten sposób się wyróżnia.
|
|
Zmieniony ( 11.02.2009. )
|
|
|
«« start « poprz. 1 2 3 nast. » koniec »»
|
| Pozycje :: 19 - 20 z 20 |