.     :
Nowości arrow Artykuły arrow Przemyślenia arrow Transcendentny Bóg
Transcendentny Bóg PDF Drukuj Email
Redaktor: Cyprian Sajna   
04.08.2009.

transcendencja

 

"Boga nikt nigdy nie widział". Nie jest to cytat z jakiejś ateistycznej książki, czy artykułu, lecz cytat z Biblii. Tak, samo Pismo Święte podaje pewną oczywistą można by powiedzieć rzecz, że Boga Jedynego nikt na własne oczy nie widział. Jest to wyraz pewnej Prawdy, którą w terminach filozoficznych można określić "transcendencją Boga". Transcendencja w teologii chrześcijańskiej oznacza to, że Bóg w swej istocie pozostaje względem świata zewnętrzny. Bóg jest poza naszym światem, "mieszka w światłości niedostępnej", Boga "nikt z ludzi nie widział i widzieć nie może". Tak mówi Pismo, czy jednak z tych niepodwarzalnych faktów wynika, że Bóg jest niepoznawalny?

Ktoś w tym momencie się zatrzyma i powie: "Zaraz, zaraz, a Jezus Chrystus? Przecież Bóg zszedł na Ziemię". Często chrześcijanie tak sobie wyobrażają wcielenie, szczególnie Ci, którzy bardziej akcentują naturę boską Jezusa. Tymczasem pogląd taki jest niebiblijny i zakrawa o herezję zwaną sabelianizmem (II-IV wiek), którą zwalczał Kościół. Bóg Jedyny nie może być widziany przez ludzi, jak mówi Pismo, ani też nie zszedł na Ziemię.

Ktoś rozwinie zacytowany na wstępie wers z Ewangelii Jana 1,18: "Boga nikt nigdy nie widział, lecz jednorodzony Bóg, który jest na łonie Ojca, objawił go." (za Biblią Warszawską). Istotnie fragment ten z pozoru wskazywałby na to, że Bóg zszedł na  Ziemię. Podobnie mógłby ktoś przytoczyć dalszy fragment  Ew. Jana (Jan 14,8-11):

"Rzekł mu Filip: Panie, pokaż nam Ojca, a wystarczy nam. Odpowiedział mu Jezus: Tak długo jestem z wami i nie poznałeś mnie, Filipie? Kto mnie widział, widział Ojca; jak możesz mówić: Pokaż nam Ojca? Czy nie wierzysz, że jestem w Ojcu, a Ojciec we mnie? Słowa, które do was mówię, nie od siebie mówię, ale Ojciec, który jest we mnie, wykonuje dzieła swoje. Wierzcie mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we mnie; a jeśliby tak nie było, to dla samych uczynków wierzcie."

Kto widział zatem Jezusa Chrystusa, widział samego Boga Ojca. Bóg w postaci Syna zszedł na Ziemię.

Ale to nie tak!

Prosty argument za tym, że Bóg nadal pozostaje dla nas transcendentny i poza światem, że nikt go nie widział znajdujemy w 1 Liście Św. Pawła do Tymoteusza (6,14-16):

"abyś zachował przykazanie bez skazy i bez nagany aż do przyjścia Pana naszego Jezusa Chrystusa, które we właściwym czasie objawi błogosławiony i jedyny władca, Król królów, Pan panów, jedyny, który ma nieśmiertelność, który mieszka w światłości niedostępnej, którego nikt z ludzi nie widział i widzieć nie może; jemu niech będzie cześć i moc wieczna. Amen."

Św. Paweł, który wiedział, że Jezus był na Ziemii, że widzieli go różni ludzi, że przebywali z nim apostołowie, w końcu sam przecież widział Jezusa w uwielbionym, zmartwychwstałym ciele, nadal pisze, już po tych wydarzeniach, że Bóg "mieszka w światłości niedostępnej", że "nikt z ludzi nie widział i widzieć nie może" Boga.

Jak to pogodzić z wcześniejszymi cytatami?

Kiedy zastanowimy się nad działaniem Boga w historii, to zauważymy, że Bóg objawia się ludziom w różny sposób, nigdy zaś bezpośrednio. W Księdze Wyjścia 33,20-23 czytamy:

"Nadto powiedział: Nie możesz oglądać oblicza mojego, gdyż nie może mnie człowiek oglądać i pozostać przy życiu. I rzekł Pan: Oto miejsce przy mnie. Stań na skale. A gdy przechodzić będzie chwała moja, postawię cię w rozpadlinie skalnej i osłonię cię dłonią moją, aż przejdę, a gdy usunę dłoń moją, ujrzysz mnie z tyłu, oblicza mojego oglądać nie można."

Boga widzieć nie można, lecz Bóg w historii objawiał i objawia się na różne sposoby. W postaci krzewu, aniołów, jako słyszalny głos, a najpełniej w postaci swojego umiłowanego Syna Jezusa Chrystusa.

Prawdą biblijną jest, że Bóg najpełniej objawił się w postaci Jezusa Chrystusa i dlatego można powiedzieć, że kto widzi Jezusa widzi Boga Ojca, bo tak jak pierwszego człowieka Bóg stworzył na swój obraz, tak Chrystus jako drugi Adam, Adam który nie zgrzeszył jest doskonałym obrazem Boga. "On jest obrazem Boga niewidzialnego, pierworodnym wszelkiego stworzenia" (Kol. 1,15).

W tym sensie "kto mnie widzi, widzi Ojca". Bóg nadal pozostaje dla nas transcendentny, lecz nie pozostaje niepoznawalny, bo Bóg na przełomie historii nieustannie się objawia, a najpełniej w Jezusie Chrystusie, który będąc sprawiedliwym, pełnym wiary Synem objawił nam Boga.

Co do przytoczonych na początku wersetów z Ewangelii Jana, podajmy jeszcze przekład Biblii Tysiąclecia wersetu 1,18:

"Boga nikt nigdy nie widział, Ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, /o Nim/ pouczył."

Biblia Tysiąclecia podaje sformułowanie "pouczył", które nieco inaczej oddaje sens posłannictwa Chrystusa, jako tego, który pouczył nas o Bogu.

Należy również nadmienić, że wiele starych manuskryptów Biblii, a także wielu Ojców Kościoła podaje zamiast "Jednorodzony Bóg" słowa "Jednorodzony Syn".

 

Bóg pozostaje zatem dla nas transcendentny, jest poza światem, ale nie jest niepoznawalny, daje się poznać najpełniej przez Jezusa Chrystusa, który nas pouczył o Nim, który najpełniej przekazał nam Jego wolę, który w końcu pojednał nas z Bogiem przez swoją śmierć krzyżową.

Na koniec jeszcze zastanówmy się jaka dokładniej jest relacja Boga do świata/stworzenia. Przeanalizujmy poniższy schemat, na którym widnieją trzy różne, najbardziej popularne wyobrażenia relacji Bóg-świat/stworzenie.

Bóg-świat

1. odpowiada poglądowi panteistycznemu, który Boga widzi jako wypełniającego Wszechświat, 2. ukazuje całkowitą separację Boga od świata, Bóg jest poza światem. 3. Bóg jest jednocześnie poza światem, lecz świat jest w Bogu, Bóg wypełnia świat.

Z tego co wcześniej rozważaliśmy wynikałoby, że rysunek 2. najlepiej odpowiada relacji Boga do świata. Chciałbym jednak zwrócić uwagę, że poza tym, że Bóg jest poza światem, o czym szeroko pisaliśmy, to jednocześnie świat wypełnia, co poświadcza Pismo:

"Czy zdoła się kto ukryć w kryjówkach, abym Ja go nie widział? - mówi Pan. Czy to nie Ja wypełniam niebo i ziemię? - mówi Pan."  (Jer. 23,24)

Bóg  pomimo swojej transcendentności jest  również wszechobecny. Z tego też względu, jak również z pewnych rozważań dotyczących przyrody, najlepszym wydaje się rysunek 3. Bóg pozostaje poza światem, ale jednocześnie jest wszechobecny. Rysunek 1. odzwierciedla sytuację, która jest dopiero w Bożym Planie i która jest ostatecznym zamiarem Boga "aby z nastaniem pełni czasów wykonać ją i w Chrystusie połączyć w jedną całość wszystko, i to, co jest na niebiosach i to, co jest na ziemi w nim." (Ef. 1,10)

Nasuwa mi się jeszcze jedna myśl. Bóg wszystko podtrzymuje w istnieniu, Bóg sam siebie określił mianem tego, który Jest. ("Jestem, który Jestem") Zatem istnienie może być tylko w Bogu, wg rysunku 3. wszystko co istnieje byłoby kolorem pomarańczowym, wszystko co otacza okrąg Bóg-świat, jest niebytem. Poza Bogiem nie może być istnienia, bo Bóg wszystko podtrzymuje i wypełnia, a zatem odłączenie od Boga jest nieistnieniem, niebytem.

 

» 7 Komentarze
7"opcja 4"
z poniedziałek, 31 sierpień 2009 22:46przez Leszek
Boga nie można zobaczyć, ale Jego działanie, i owszem! Boga można doświedczyć. I to jest pocieszające. Tak na zdrowy rozum: 
- Bóg nie może być tożsamy ze światem jak w 1, bo wiele mechanizmów tego świata jest wbrew intuicji etycznej człowieka Bożego 
- Bóg nie jest też chyba \\\"poza tym\\\" bo też wiele z tego świata ma Jego Ducha 
- obrazek trzeci jest niebezpiecznie blisko 1 w tym sensie, że chyba nie cały się w Bogu zawiera 
 
Mnie bliska jest wizja zbiorównachodzących na siebie częściowo...
6"ad RPS"
z czwartek, 13 sierpień 2009 15:04przez KWitek
Dlatego nie należy traktować Biblii jak Boga, a raczej jako narzędzie pomocnicze w poszukiwaniu Boga. Nawet używanie określenia Słowo Boże w stosunku do Pisma Świętego jest nie na miejscu. Gdyby prawdziwe Słowo Boże ( nie to pisane na kartce papieru ) bylo tak łatwo manipulowalne i przez to tak wieloznaczne, to co tu myśleć o jego autorze?
5Komentarz
z środa, 12 sierpień 2009 11:20przez RAFAŁ PIOTR SZYMAŃSKI
Biblia jest jak pudełko klocków - dlatego można z nich ułożyć różne rzeczy : )
4"cd"
z środa, 05 sierpień 2009 07:38przez KWitek
Bóg to oczywiście On, a nie "Ona". sorry
3"c.d."
z środa, 05 sierpień 2009 07:35przez KWitek
...więcej, niż Ona sam chce nam przekazać. Mam tu na myśli różnej maści filozoficzne rozważania, terminy, rozbudowane teologie, skomplikowane koncepcje religijne itp. Ewangelia jest adresowana do prostych ludzi.
2Komentarz
z środa, 05 sierpień 2009 07:22przez KWitek
Widzę, że autor również zauważył pewne złe zjawisko: natchnione pisma są na różne sposoby manipulowane dzisiaj i były również manipulowane w przeszłości. Stąd np w Biblii tłumaczonej przez trynitarza, bez problemu dowiesz się, że Jaszua to Bóg Wszecmocny. Jeśli autor dochodzi do opisanych przez siebie wniosków na temat Boga, to znaczy, że skutecznie zaczyna omijać pułapki manipulantów. Sądzę dalej, że Boże kierownictwo jest tu bardzo prawdopodobne. Byle nie próbować dowiedzieć się o Ojcu
1Komentarz
z wtorek, 04 sierpień 2009 11:29przez rafał
Bardzo fajnie napisane - ciekawe przemyślenia.  
Najbardziej podoba mi się pomarańczowe kółko. 
Lubię czytać twoje teksty. 
Ja tak nie potrafiłbym :-( 
Szalom !
» Wyślij komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Zaloguj się lub zarejestruj.
Zmieniony ( 04.08.2009. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Wstecz
Advertisement

Nowości

Menu witryny

Nowości
Artykuły
Radio Profunda
Profunda Media
Nowy Wsp. Świat
Recenzje
Szukaj
Katalog Stron
Napisz do nas
Mapa serwisu
Administrator

Logowanie






Nie pamiętasz hasła?
Konto? Zarejestruj się!

Dodaj do ulubionych

 

Sonda

FREE Joomla template provided by funky-visions.de