.     :
Nowości arrow Artykuły arrow Przemyślenia arrow Elitaryzm poznawczy
Elitaryzm poznawczy PDF Drukuj Email
Redaktor: Cyprian Sajna   
22.09.2009.

Elitaryzm poznawczy"A to jest żywot wieczny, aby poznali ciebie, jedynego prawdziwego Boga i Jezusa Chrystusa, którego posłałeś". (Jan 17,3)

Bez poznania Boga nie ma zbawienia. Nie można ufać komuś kogo się nie zna, nie można miłować kogoś kogo się nie słyszy, nie doświadcza, z kim nie ma się żadnego kontaktu. Jezus, nasz zbawiciel, najpełniej znał Boga. Poznał go tak dobrze, że stanowi z nim jedno, że tworzy z nim Pełnię. On to zwiastował Boga, zwiastował Królestwo ludziom, grzesznikom, światu. Światu, który Boga nie znał.

"Wiara jest ze słuchania". Lecz nie wszyscy słyszeli. Niektórych zaślepiło umiłowanie świata i ułuda bogactwa, inni zgorszyli się słowem, gdy musieli dla słowa cierpieć. Byli też tacy, którzy słowa niezrozumieli. Była jednak garstka wybrańców, która słuchała, zrozumiała i wydała plon. (por. Mt 13,18-23)

Czy poznanie Boga może dosięgnąć tylko niektórych? Wybranych, swoistą elitę? Czy też każdy człowiek może zrozumieć słowo, poznać Boga, jeśli tylko zechce otworzyć umysł i serce?

Bóg pragnie aby wszyscy byli zbawieni, nie chce aby ktokolwiek umarł, lecz chce aby wszyscy zawrócili ze złej drogi.

Ale nie wszyscy wierzą. Wielu nie wierzy. Wielu wierzy na pokaz, wielu wierzy bezmyślnie, bezrefleksyjnie, wielu drwi z Boga. Wąska i ciasna brama wiedzie do wieczności i niewielu nią podąża mawiał Jezus. Zatem ci wybrańcy, ci którym Bóg pozwolił się poznać, stanowią swoistą elitę. Chrześcijanie, wierni Bogu, Ci którzy prawdziwie go poznali to grono elitarne.

Taki elitaryzm poznawczy przewija się przez całą Biblię. Noe i jego rodzina, jedyni którzy ocaleli, jeden naród na Ziemii, wybrany przez Boga, garstka Izraela. Prorocy, którzy jako nieliczni wsłuchiwali się w głos wołającego Boga, garstka apostołów, osamotniony, konający w gronie kilku zaledwie osób, Jezus.

Elita moralna, elita Boża, grono bożych wybrańców.

Poznanie nie jest domeną mas. Uczy o tym Biblia, uczy o tym Jezus. Chociaż Bóg pragnie każdego, woła do upamiętania przez usta proroków, by wszyscy się upamiętali, to jednak świat pozostaje duchową pustynią, na której znajduje się malutka oaza z wytryskującą, żywą wodą, a przy niej skupiona grupka spragnionych apostołów. Dla większości ta oaza to tylko fatamorgana, ułuda i tak wiedzą, że padną od palącego słońca na pustyni. Nie ma sensu iść, to tylko fatamorgana i tak umrzemy.

Wiara jest elitarna, inaczej niż nauka, racjonalne, empiryczne poznanie, którym rządzi egalitaryzm. Każdy bowiem, kto przejdzie przez odpowiednie naukowe szczeble, który zastosuje się do konkretnych zaleceń i przeprowadzi prawidłowy tok rozumowania może posiąść naukową wiedzę, poznać prawa przyrody, czy prawa rządzące społeczeństwami. Przynajmniej może tego dokonać. 

Z wiarą, poznaniem Boga jest inaczej. Chociaż pewien dyskurs logiczny może prowadzić do faktu istnienia Boga, co wielu już filozofów i teologów przez wieki udowadniało, to jednak do prawdziwej, pełnej wiary, wydającej owoce potrzeba czegoś więcej, jakiejś dozy irracjonalizmu.

Samo głoszenie Ewangelii, chociaż słuszne i przez Boga od nas wymagane, nie rodzi automatycznie rzesz prawdziwie wierzących ludzi. Mimo wszystko potrzeba gnozy, czegoś więcej niż intuicji, czy rozumu, trzeba oświecenia udzielonego przez samego Boga. To sprawia, że dzisiejszy "duchowy Izrael" jest elitą.

Obyśmy starali się wejść w grono tej elity, obyśmy jej nie opuszczali, jeśli już jesteśmy w jej objęciach. Trzymajmy się oazy, żywej wody, którą jest nasz Mistrz Jezus z Nazaretu.

» 16 Komentarze
16"komentarz"
z sobota, 17 październik 2009 20:09przez internauta
czytam art. już chyba piąty raz i widzę w nim coraz więcej sensu i coraz mniej tego, co atakowałem. Jednak mam niesmak związany ze słowem "elita". To nieodpowiednie słowo. Lepsze by było coś w stylu "niewykorzystany egalitaryzm poznawczy" albo "nieuświadomiony" 
 
Dalsze moje wypowiedzi w tym temacie nie zostałyby zrozumiane prawidłowo. Mogę zakwestionować wiele rzeczy, z których większością nie mógłbyś się rozstać nawet hipotetycznie nie stawiając mnie jednocześnie w niekorzystnym świetle (nie twierdzę, że w ogóle bys nie mógł, lecz że nie mógłbyś bez patrzenia na mnie krzywo. Nie ubliżam Ci więc.). Natomiast przez przygodnych internautów na pewno zostałyby mylnie odebrane jako ateistyczne. 
 
Akapit "Z wiarą, poznaniem Boga jest inaczej (...)" doskonale by pasował do artykułu "dowody na istnienie Boga". Tzn gdyby się tam znajd
15Komentarz
z sobota, 17 październik 2009 17:57przez Cyprian
Nasuwa mi się pytanie. Czy Abraham był chrześcijaninem? No nie bardzo. A Henoch? "Henoch chodził z Bogiem i zabrał go Bóg". 
A jednak wydaje się, że to wybrańcy Boga. 
Widzisz, ja nie uważam siebie za wykładnię jedynej Prawdy, ani nie uważam, że ktokolwiek ma ją całkowicie. Wszystkich poznanie jest albo zerowe albo cząstkowe. Nigdy pełne. Jednakże różni ludzie mogą się do tej Prawdy zbliżać. Do jednej Prawdy. Napisany przeze mnie tekst jest moją refleksją, przemyśleniem. Nie uzurpuje sobie żadnego prawa do podawania "jedynej słusznej prawdy" jak robi to większość liderów wszystkich kościołów. To właśnie w oparciu o Biblię doszedłem do przekonania, że w historii za Bogiem szli nieliczni. Co łatwo zauważyć. A nie masy ludu. Nawet w narodzie wybranym była zawsze garstka. Zapraszam do kontaktu via e-mail. Pozdrawiam serdecznie w Bogu.
14"komentarz"
z sobota, 17 październik 2009 13:33przez internauta
Jeszcze odnośnie tego, że "dostęp do mistycznego poznania Boga mają nieliczni". Posłuchaj jak to zdanie brzmi. Trąci Augustynem (chyba), a nie wszystkie jego poglądy były "fajne".  
Ostatnio się dowiedziałem, że mnisi tybetańscy muszą mieć pisemną zgodę z urzędu na inkarnację, ale to tak zupełnie bez związku z "nielicznymi z dostępem".
13"komentarz"
z sobota, 17 październik 2009 13:28przez internauta
...chrześcijaninem, żeby zostać zbawionym. Sam napisałeś, że wątpisz w smażenie ludzi nie mających okazji poznać Boga. Elitaryzm poznawczy (zakładam, że to pojęcie ma sens) nie ma więc związku z chrześcijaństwem, lecz jedynie z poznaniem Boga bezpośrednim. 
 
cytat z artykułu tym razem: 
"Zatem ci wybrańcy, ci którym Bóg pozwolił się poznać, stanowią swoistą elitę. Chrześcijanie, wierni Bogu, Ci którzy prawdziwie go poznali to grono elitarne" 
teraz jego sens nie jest już taki oczywisty. 
 
ps. Raczej się nie znamy, chociaż kto wie, świat jest mały. Trafiłem na tą stronę zupełnie "przypadkowo".
12"komentarz"
z sobota, 17 październik 2009 13:22przez internauta
"kimże Ty jesteś, że wdajesz się w spór z Bogiem?":  
Ależ ja się nie wdaję w spór z Bogiem, lecz jedynie z drugim człowiekiem, który ma inne przekonania niż moje. Trzeba dyskutować i nigdy nie wolno przyjmować czyjegoś słowa bezkrytycznie. Trzeba je przynajmniej próbować zrozumieć.  
Kimże więc jestem? Człowiekiem otoczonym stekiem kłamstw. Człowiekiem, który próbuje je przesiać, odnaleźć się i nie pójść złą drogą z powodu złych rad, dlatego próbuję tu rozwiać swoje wątpliwości (w to, że Ciebie do czego przekonam, raczej wątpię). 
 
"Dostęp do głębszego poznania, (...) mistycznego poznania Boga mają nieliczni. A i tak to poznanie jest cząstkowe."  
Mistyczne poznanie Boga nie musi się mieścić w nauce chrześcijańskiej. Rozmawiamy o chrześcijaństwie. A musi być biblia, żeby było chrześcijaństwo. Musi być wiedza o Chrystusie. Wniosek taki, że nie trzeba być chrześc
11Komentarz
z sobota, 17 październik 2009 12:41przez Cyprian
A propos piekła. W moim rozumieniu Boga, nie będzie On wiecznie smażył tych, którym nie dał się poznać albo którzy sami nie chcieli go poznać. 
Zresztą przeczytaj moją konkluzję. 
 
"Obyśmy starali się wejść w grono tej elity". Możemy się o to starać. Też swoimi siłami. Jak można kochać kogoś bez chęci poznania? Albo jak można pokochać, gdy się w ogóle nie zna? A jak może trwać wiecznie miłość, której nigdy nie było?
10Komentarz
z sobota, 17 październik 2009 12:28przez Cyprian
Swoją drogą mam wrażenie, że się znamy. 
Czy to prawda?
9Komentarz
z sobota, 17 październik 2009 12:26przez Cyprian
Św. Paweł odpowiedziałby pewnie "kimże Ty jesteś, że wdajesz się w spór z Bogiem?". No cóż, śledząc historie biblijne dostrzegamy, że zawsze niewielu kroczy za Bogiem. Abraham, Lot, Noe, prorocy, Jezus, garstka apostołów. 
Nie wdaję się w temat piekła. Nie mówię o potępieniu tych, którzy nie mieli okazji poznać Boga. Bóg jest sprawiedliwy "i nie chce by ktokolwiek zginął". 
 
Dostęp do głębszego poznania, zrozumienia lepszego Biblii, czy nawet pomijając Biblię, mistycznego poznania Boga mają nieliczni. A i tak to poznanie jest cząstkowe. 
 
Większość tzw. wierzących wierzą deklaratywnie, rytualnie, bezrefleksyjnie. 
 
Równie dobrze możnaby zarzucać, czemu Jezus wybrał tylko 12 apostołów, a nie 2000? Czemu wybrał Jana, a nie jakiegoś tam Zenka? 
Czemu tylko Mojżesz widział Pana w gorejącym krzaku? Każdy mógł? 
Lecz Bóg może ostatecznie przygarnąć i tych, którym nie
8"komentarz"
z sobota, 17 październik 2009 12:01przez internauta
zabrakło mi miejsca 
 
... Sam widzisz, że Twoje rozumowanie tworzy pewną elitę i Ciebie w niej umiejscawia. Nie musisz tego dosłownie pisać. Taki jest sens tekstu: 
Elitaryzm poznawczy:  
- urodziłeś się najdawniej w XVw. p.n.e. (już pomijam Nowy Testament), lub najlepiej po Chrystusie, 
- umiesz czytać, 
- studiujesz Biblię (masz dostęp do przekładu w swoim języku), 
- jesteś chrześcijaninem 
 
 
ps. Spam Cię atakuje, zauważyłem. Może warto jakąś prostą captchę włączyć?
7"komentarz"
z sobota, 17 październik 2009 11:54przez internauta
Nie piszesz dosłownie o sobie, ale dajesz do zrozumienia w całym tekście. Piszesz np o elicie: "Chrześcijanie, wierni Bogu, Ci którzy prawdziwie go poznali to grono elitarne." wcześniej pisząc, że pozna ten, kto naprawdę słucha (nauki chrześcijańskiej!), czy widzi. Rozumiem, ze nie chodzi tu o tych niby wierzących. 
 
Nie spodobało mi się to, że rozumując Twoim sposobem dochodzi się do wniosku, że niektórym po prostu nie jest dane poznać Boga. Od urodzenia do śmierci nie mają na to szans. Skoro takie rozumowanie prowadzi do takich wniosków, to ja nie mogę się z nim zgodzić.  
Nie zaprzeczysz, że byli na tym padole (a może i nadal gdzieś są) ludzie bez dostępu do dziedzictwa europejskiego. INNY przykład: głuchy i ślepy człowiek na biegunie - nie widzi, nie słucha, nie ma kontaktu z chrześcijaństwem = idzie do piekła? Albo żyjący wcześniej niż XV wieku, długu długo przed Chryst
6Komentarz
z sobota, 17 październik 2009 06:44przez Cyprian
Mam wrażenie, że nie do końca zrozumiałeś ten tekst. 
Po pierwsze to ani razu nie padło sformułowanie, że siebie stawiam w gronie elity.  
 
Na koniec zresztą napisałem, że możemy się starać wejść w grono tej elity. Każdy może się starać. 
 
Zresztą. Nie musisz się z tym zgadzać. Uważam, że istnieją pewne stopnie "wtajemnicza". Że wśród ludzi wierzących są tacy, którzy faktycznie poznali Boga, ale też są tacy, którzy tylko deklaratywnie wierzą w Boga i nie do końca rozumieją jego przesłanie.
5"komentarz"
z piątek, 16 październik 2009 23:07przez internauta
przepraszam, uniosłem się. 
Ogólny sens poprzedniego komentarza jednak podtrzymuję. Nie ma wybrańców, nie ma jakiegoś wtajemniczenia dla wybranych, każdy ma równe szanse poznania. Każdy ma możliwość, ale nie każdy z niej korzysta. To by było okrutne, gdyby życie ludzkie jednak o niczym nie decydowało. Całkiem pomijam już te miliony, które miały okazję żyć przed spisaniem biblii (nie mieli okazji słuchać, czytać). Może jednak nie pominę. Co z tymi ludźmi?
4"komentarz"
z piątek, 16 październik 2009 22:37przez internauta
Jestem osobą wierzącą i dziś trafiłem na Twoją stronę.  
Większość tekstów z tej strony wystawia moją wiarę na próbę, ale ja się nie dałem i czytam ile mogę.  
Ten artykuł jest może i najdojrzalszy, ale wywołuje wrażenie, że Bóg Ci się objawił. Proszę więc zastanów się co piszesz. Są w tym kraju ludzie wierzący i jednocześnie inteligentni. Nie mogą Oni przełknąć takiego przekazu, że aby poznać Boga, trzeba mieć z Nim bezpośredni kontakt, i że to właśnie Ty miałeś ten zaszczyt bycia w elicie.  
 
Twój cytat z Mt 13,18-23: źle to rozumiesz. Oczywiście, że każdy może poznać Boga. Po prostu nie każdy go poznaje. Poznanie nie czyni Ciebie członkiem żadnej elity. Nie uważaj się też za kogoś takiego, nie wywyższaj się, nie zostałeś obdarzony czymś wyjątkowym, co zostało oszczędzone innym. Gdyby tak było, to większość byłaby z góry skazana na niewiarę/zgubę/palące słońce.
3Komentarz
z piątek, 25 wrzesień 2009 09:54przez Rafal
Jeszcze cytat jak zdobyć "gnozę": 
"Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliścieť. Rzekł do Niego Filip: ŤPanie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczyť. Odpowiedział mu Jezus: ŤFilipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: 'Pokaż nam Ojca?'ť" (J 14, 7-9)
2Komentarz
z piątek, 25 wrzesień 2009 09:49przez Rafal
Jeden z lepszych twoich tekstów. 
Podpisuję się.
1Komentarz
z środa, 23 wrzesień 2009 17:00przez KWitek
Ten artykuł może powinien być komentarzem do artykułu "Kryterium...".Trudno o trafniejsze ujęcie tematu.
» Wyślij komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Zaloguj się lub zarejestruj.
Zmieniony ( 22.09.2009. )
 
następny artykuł »
Wstecz
Advertisement

Nowości

Menu witryny

Nowości
Artykuły
Radio Profunda
Profunda Media
Nowy Wsp. Świat
Recenzje
Szukaj
Katalog Stron
Napisz do nas
Mapa serwisu
Administrator

Logowanie






Nie pamiętasz hasła?
Konto? Zarejestruj się!

Dodaj do ulubionych

 

Sonda

FREE Joomla template provided by funky-visions.de