|
Redaktor: Cyprian Sajna
|
|
31.07.2009. |
|
Powszechną praktyką w większości największych Kościołów jest chrzest niemowląt. Większość z nas była ochrzczona w nieświadomym wieku. Praktyka chrztu niemowląt na tyle bardzo wrosła w naszą Tradycję, że dokonują jej niepraktykujący, a nawet niewierzący. Bo taka jest Tradycja, bo co powiedzą sąsiedzi i rodzina, bo tak trzeba. Totalna bezrefleksyjność bije z tej praktyki, nie wspominając o fakcie, że chrzczone dziecko jest nieświadomie, bez własnej woli poprzez chrzest wprowadzane do społeczności Kościoła, do którego być może potem w ogóle nie będzie chciało się przyznawać i chodzić.
No ale cóż, nasze społeczeństwo jest zabobonne. Przestaje wierzyć w Prawdziwego Boga, ale nosi krzyżyki, medaliki, posyła dzieci do Komunii św. i chrzci niemowlęta, bo a nuż coś jest po śmierci, a jak ochrzczone to będzie aniołkiem. Problemem dzisiejszego społeczeństwa jest całkowita ignorancja w sprawach wiary i bezrefleksyjność. Jeżeli już pojawiają się refleksje, to zazwyczaj takie, które odpychają ludzi młodych od Rzymsko-Katolickiego Kościoła i powodują odejście całkowite od wiary. To smutne. Wracając jednakże do tematu chrztu niemowląt rozważmy, czy ma on w ogóle biblijne poparcie.
|
|
Zmieniony ( 31.07.2009. )
|
|
|
A. i M. Domagała - Syberia z okna misjonarza |
|
|
|
|
Redaktor: Katarzyna Kazuro-Borek
|
|
28.07.2009. |
|

Kilka dni temu przeczytałam książkę, którą chciałabym polecić. Autorami jej są misjonarze z Polski – małżeństwo, które usłyszało wołanie Pana, by iść i czynić uczniami inne narody. Agnieszka i Michał Domagałowie opisują swoją pracę misyjną w dalekiej Chakasji ( można tam dojechać bagatelka w sześć dni samochodem). Bóg posłał ich do pracy nad tłumaczeniem Biblii na język chakaski.
|
|
Zmieniony ( 28.07.2009. )
|
|
|
Redaktor: Cyprian Sajna
|
|
21.07.2009. |
|

Współczesne kościoły chrześcijańskie (poszczególne denominacje) posiadają całe zestawy prawd wiary, tzw. credo, które wyróżnia je spośród innych. I chyba każda z tych denominacji uważa, że to ich wyznanie jest najbliższe prawdzie biblijnej. Nie jest to bynajmniej dobre z punktu widzenia jednoczenia chrześcijaństwa, tzw. ekumenii. Czy jednakże istnieje jakiś zestaw prawd wspólny całemu chrześcijaństwu? I w jaki sposób określić kto jest naszym bratem w wierze, kto również jest chrześcijaninem? Kościoły chrześcijańskie, które uczestniczą w Ruchu Ekumenicznym za wspólną podstawę wiary uznały tzw. nicejsko-konstantynopolitańskie wyznanie wiary. Zostało ono spisane przez sobór w Nicei w 325 r. n. e. oraz na Soborze w Konstantynopolu w roku 381 (bóstwo Ducha Św.). Credo Nicejsko-Konstantynopolitańskie (bo o nim tu mowa) brzmi następująco:
|
|
Zmieniony ( 21.07.2009. )
|
|
|
Człowiek wskrzeszony przez prostą modlitwę |
|
|
|
|
Redaktor: Cyprian Sajna
|
|
20.07.2009. |
|
Prosta modlitwa w imieniu Jezusa Chrystusa spowodowała, że zmarły człowiek powstał z martwych, został wskrzeszony. Lekarz nic nie mógł zrobić, wiedział, że nie żyje, kiedy opuszczał salę usłyszał głos Boży, który kazał mu wrócić i się pomodlić. Pielęgniarki przygotowywały już zmarłego do kostnicy. Lekarz powróciwszy pomodlił się tymi słowy: "Boże Ojcze, krzyczę za duszą tego człowieka, jeśli ten człowiek nie znał Ciebie jako Pana i Zbawcę, wzbudź go ze śmierci teraz!". Przyłożono jeszcze raz sprzęt reanimacyjny i człowiek ożył. Najciekawsze, że wskrzeszony człowiek miał wizję swojego pogrzebu w trakcie zgonu, a potem ujrzał jakby Anioła i doznał relaksującego uczucia. Teraz jest człowiekiem wierzącym. Niemożlwie? Spójrzcie na film poniżej.
Wydaje się niewiarygodne, ale być może prawdziwe? Może powinniśmy mieć wiarę w takie cuda? Może teraz też mogą dokonywać się nawet wskrzeszenia? Wszak sam św. Piotr i św. Paweł wskrzesili ludzi zmarłych (porównaj np. Dz. 9,36-41) poprzez moc Boga, nie tylko czynił to Pan Jezus. W dzisiejszych czasach mamy tendencję do racjonalizowania wszystkiego. Czy słusznie?
|
|
Zmieniony ( 20.07.2009. )
|
|
|
Redaktor: Cyprian Sajna
|
|
17.07.2009. |
|

Nauka od dawna zajmuje się postacią naszego Pana Jezusa Chrystusa. Próbuje, używając metod stricte naukowych, zbadać historycznego Jezusa. Te próby jednak, w moim odczuciu, są z góry skazane na niepowodzenie. Albowiem historyczny Jezus, to właśnie Jezus Ewangelii, który jest spójny, jest nadzwyczajny, ale jest bardzo prawdziwy.
Wszelkie naukowe próby demitologizacji Biblii prowadzą do wielu różnych interpretacji, do Jezusa rabina-rewolucjonisty, do Jezusa szaleńca, do Jezusa proroka apokaliptycznego, do Jezusa esseńczyka, do Jezusa, który w ogóle nie istniał. Każda z tych "naukowych" prób znalezienia historycznego Jezusa jest tak naprawdę tylko wymysłem konkretnego naukowca. I wszystkie one są ze sobą niespójne. Kliknij "czytaj całość".
|
|
Zmieniony ( 17.07.2009. )
|
|
|
|
«« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast. » koniec »»
|
| Pozycje :: 10 - 18 z 105 |